dr Karolina Skop
DreamBeaver

Czy rozstanie z dzieckiem musi być trudne?

Strefa Rodzica

Autor:

dr Karolina Skop

psycholog - ekspertka DreamBeaver

Rozstanie. Pięć minut, które bolą Was oboje, czyli o pożegnaniach w progu przedszkolnej sali

🎧

Posłuchaj artykułu

Wolisz słuchać? Kliknij play.

0:00--:--

Ten i inne artykuły możesz też odsłuchać w aplikacji DreamBeaver.
Pierwsze 14 dni za darmo.

Zbliża się wrzesień, a ty zamiast cieszyć się końcówką wakacji wybiegasz myślami do pierwszych dni twojego dziecka w przedszkolu? Zastanawiasz się, jak poradzicie sobie z pożegnaniem w progu przedszkolnej sali? Próbujesz oszacować, komu będzie trudniej – tobie czy twojemu dziecku? A może w myślach dziwisz się, że to maleństwo, które wczoraj trzymałaś w ramionach, lada moment stanie się dumnym przedszkolakiem? Pochylmy się wspólnie nad tematem rozstania z dzieckiem. Skupimy się na przedszkolu, choć to, o czym będziemy mówić, sprawdzi się także w kontekście żłobka czy po prostu pozostawienia dziecka pod opieką kogoś innego.

Pierwsze dni w przedszkolu to wyzwanie dla rodziców, nauczycieli, a przede wszystkim dla świeżo upieczonych przedszkolaków. Okres adaptacji, czyli przystosowania dziecka do nowych warunków, bywa trudny. Oczami wyobraźni widzisz zapłakane kilkulatki wyrywane na siłę z rąk rodziców i matki szlochające w zaparkowanym obok przedszkola samochodzie. To wcale nie musi tak wyglądać, wiesz? Co ważne - do rozstania z dzieckiem można się przygotować, a to jak maluch poradzi sobie w nowej sytuacji, w dużej mierze zależy od ciebie.

Rozstanie oczami dziecka

Spróbujmy na moment przyjrzeć się rozstaniu z rodzicem z perspektywy dziecka. Pierwsze dni w przedszkolu to zupełnie nowa sytuacja. Dziecko może czuć lęk – nie wie jeszcze, co go czeka, a rodzic, który jest gwarancją bezpieczeństwa, znika z pola widzenia. Kilkulatek, który nieco inaczej niż dorośli postrzega czas i nie potrafi tak jak dorośli analizować sytuacji, będzie uczyć się zasad na bazie codziennych doświadczeń. Każdy kolejny dzień będzie dla niego potwierdzeniem, że to, co się dzieje, jest bezpieczne i przewidywalne – zostaje pod opieką pani w przedszkolu, a rodzic odbiera go kilka godzin później. W odnalezieniu się w nowej sytuacji pomaga rutyna. Jeśli wydarzenia codziennie będą odbywały się według tego samego scenariusza, łatwiej będzie dziecku przewidzieć kolejny punkt programu. Pomyśli „Oho! Wczoraj było dokładnie tak samo. I przedwczoraj. I dwa dni temu." I poczuje się bezpieczniej. To sens adaptacji – oswojenie się z nową sytuacją.

Przygotowanie do rozstania

Choć adaptacja wymaga czasu, cały proces zaczyna się znacznie wcześniej. Postaraj się w odpowiedni sposób przygotować swoje dziecko do rozstania z rodzicem. Ważne jest to, co i w jaki sposób mówisz. Stwórz przestrzeń do rozmowy na temat nadchodzących wydarzeń, cierpliwie i uważnie słuchaj tego, co dziecko chce ci przekazać. Możesz zapytać „cieszysz się, że idziesz do przedszkola?", „wiesz, w co bawią się dzieci w przedszkolu?".

Staraj się jednak nie sugerować dziecku trudnych emocji. To trochę jak z dentystą. Jeśli powiesz dziecku „nie bój się, nie będzie bolało", natychmiast skojarzy strach i ból z wizytą u stomatologa. Rozmawiając o przedszkolu, unikaj komunikatów „nie bój się", „tylko nie płacz". Zwracaj też uwagę na to, w jaki sposób o przedszkolu mówią inne osoby w otoczeniu twojego dziecka. Niech przy niedzielnym obiedzie nie padnie: „Jejku, jak on sobie w tym przedszkolu poradzi"? Staraj się mówić w przyjazny i pozytywny sposób – jak o nowej przygodzie, która może być źródłem radości. To może ułatwić dziecku przekroczenie progu przedszkolnej sali.

Emocje – twoje i dziecka

Zwracaj uwagę na emocje swoje i dziecka. Zarówno ty, jak i twoje dziecko, możecie czuć lęk, złość czy smutek. To zupełnie normalne. Dla wielu rodziców najtrudniejszy do zniesienia jest płacz dziecka. Czują się wtedy, jakby wyrządzali mu straszną krzywdę. Warto pamiętać, że łzy przy rozstaniu nie muszą oznaczać, że adaptacja przebiega źle. Dla wielu dzieci płacz jest sposobem wyrażania napięcia. Dziecięce łzy są naturalnym nośnikiem smutku, złości i lęku. To normalne, że dziecko w trudnych chwilach płacze. Ale to, że płacze w chwili rozstania, nie oznacza, że cały dzień spędzi w smutku. Dzieci potrafią bardzo szybko przechodzić od jednej emocji do drugiej. Kilka minut po wyjściu rodzica mogą już bawić się z rówieśnikami, śmiać i z zainteresowaniem uczestniczyć w zajęciach. Łzy przy pożegnaniu są reakcją na rozstanie z ukochaną, bezpieczną osobą, a nie wyrazem niechęci do przedszkola, czy jednoznacznym sygnałem, że maluch nie jest jeszcze gotowy na pobyt w placówce.

Jeśli masz obawy, jak twoje dziecko czuło się w ciągu dnia, zawsze możesz zapytać wychowawcę. Nauczyciele przedszkola mieli już pod swoimi skrzydłami niejednego płaczącego nowicjusza. Im też zależy, żeby dzieci pod ich opieką czuły się dobrze i bezpiecznie. Często mają swoje sposoby na ułatwienie zadomowienia się w przedszkolnej sali.

Ustaliliśmy, że łzy dziecka są normalne. A łzy matki? Pozwól sobie na swoje emocje i zadbaj o nie, żeby móc zaopiekować się emocjami swojego dziecka. Staraj się jednak kontrolować swoje reakcje przy dziecku, aby nie nasilać jego lęku. Maluch będzie uważnie obserwował twoje zachowanie i opierał się na twojej pewności. Jeśli powiesz swojemu dziecku, że mamie też jest ciężko i bardzo nie chce go zostawiać, ale musi iść do pracy, nie sprawisz, że dziecku będzie łatwiej. Nie wywracaj świata do góry nogami – pomieszczenie emocji dziecka to zadanie dorosłego. Nie ma tu symetrii! Jeśli na samą myśl o pożegnaniu z przedszkolakiem czujesz zbierające się pod powiekami łzy, do udziału w tej trudnej misji możesz oddelegować inną dorosłą osobę. Może tata lub babcia mogliby cię zastąpić?

Jak się pożegnać?

No dobrze. Uznajmy, że rozmowy o przedszkolu i opiekowanie emocji mamy odhaczone. To jak pożegnać się z dzieckiem? Sprawnie! Absolutnie nie chodzi o to, żeby wrzucić dziecko do sali, zamknąć drzwi i zwiać – choć czasem może to brzmieć kusząco. Ale przedłużające się pożegnania sprawią, że twoje dziecko będzie intensywniej przeżywać trudne emocje związane z rozstaniem, koncentrując na nich dłużej swoją uwagę. Postaraj się nadać tej chwili odpowiednie tempo. Jeśli widzisz, że dziecko zaczyna się nakręcać, spróbuj czymś zająć jego myśli. Bądź stanowcza i zdecydowana. Twoja pewność siebie w tym momencie będzie dla kilkuletniego obserwatora informacją, że nie dzieje się nic złego i panujesz nad sytuacją.

Nie wnoś dziecka na rękach - lepiej będzie, jeśli wejdzie do przedszkola i do swojej sali na własnych nogach. Odrywanie dziecka od rodzica nie jest miłe dla nikogo – ani dla dziecka, ani dla rodzica, ani dla nauczyciela. Postaraj się żegnać z nim zawsze w tym samym miejscu. Jeśli któregoś dnia wejdziesz z maluchem do sali, możesz się spodziewać, że kolejnego również będzie do tego dążyć. Rutyna i przewidywalność, ot co!

Podoba Ci się ten artykuł?

W aplikacji DreamBeaver czeka na Ciebie cała Strefa Rodzica - artykuły, bajki i wskazówki psychologów dziecięcych. Wypróbuj przez 14 dni za darmo, bez ograniczeń.

Pobierz z App StorePobierz z Google Play

Wasz rytuał pożegnania

Dobrym pomysłem będzie ustalenie waszego sposobu na pożegnanie. Jak tajni agenci! Może żółwik albo noski-eskimoski? Zróbcie z tego wasz mały rytuał. Możecie też wieczorem umówić się, jak będziecie się żegnać następnego dnia. W poniedziałki piąteczka, we wtorki buziak w czółko i tak dalej, aż do piątku. A może narysujecie sobie na nadgarstku takie samo maleńkie serduszko? Wtedy w dowolnym momencie dnia oboje będziecie mogli spojrzeć na nie i pomyśleć o sobie ciepło. Dla dziecka może to być przypomnienie, że mama je kocha i na pewno po nie wróci.

Zaufanie i dotrzymywanie słowa

Moment rozstania zależy też od wcześniejszych doświadczeń dziecka. Jeśli będą pozytywne, łatwiej będzie uwierzyć, że w danym dniu również nie wydarzy się nic złego. Wyobraź sobie, że mama zostawia trzyletniego Antosia w sali i mówi, że idzie tylko na moment do samochodu, a potem znika na cały dzień. Chłopiec na początku będzie zerkał w kierunku drzwi, potem zacznie się niecierpliwić, a potem poczuje się oszukany i porzucony. Kłamstwa i niedotrzymane obietnice to podważenie zaufania, którym twoje dziecko Cię darzy. Takie zachowanie tylko nasili lęk twojego dziecka i sprawi, że kolejnego dnia nie będzie chciało się od ciebie oderwać. Dotrzymuj słowa. Nie mów, że za chwilę wrócisz, czy że wrócisz zaraz po obiadku, jeśli dziecko spędzi w placówce czas do podwieczorku. Zamiast tego powiedz jasno „dziś odbierze cię babcia", „przyjdę po ciebie po podwieczorku", a potem zrób wszystko, żeby dotrzymać słowa.

Pierwsze dni – stopniowo

Te pierwsze dni i tygodnie w przedszkolu będą kluczowe. Jeśli tylko masz taką możliwość, postaraj się nie zostawiać dziecka w placówce od razu na cały dzień. Jeśli już na starcie musisz zostać w pracy do późna, może babcia mogłaby odebrać je po obiedzie? Dzieci postrzegają upływający czas inaczej niż dorośli. Osiem godzin, które miną w mgnieniu oka, gdy będziesz zajęta pracą, dla dziecka będą trwały całą wieczność. Co więcej, moment, kiedy inne dzieci są odbierane przez rodziców, a twoje wciąż czeka, bywa szczególnie trudny. Zacznijcie od kilku godzin i stopniowo wydłużajcie ten czas. W znajomym środowisku, wśród dobrze znanych kolegów i ulubionych zabawek, łatwiej nie tęsknić za mamą.

Choć adaptacja kojarzy się z rozpoczęciem przygody z przedszkolem, podobne wyzwania mogą czekać dziecko, które wraca do placówki po dłuższej nieobecności, na przykład po chorobie albo wakacjach. Dobrze o tym pamiętać, żeby w takie sytuacji nie martwić się zanadto, że dzieje się coś złego. Przedszkolak może potrzebować trochę czasu, żeby wrócić do tego, co zna, ale na moment zapomniał.

Podsumowując - przyjdzie taki dzień, kiedy twoje dziecko po wejściu do przedszkola tylko pomacha ci ręką i pobiegnie do swoich kolegów. Choć na początku może wydawać się to trudne do wyobrażenia, dla większości dzieci właśnie tak kończy się okres adaptacji. Do tego czasu warto uzbroić się w cierpliwość i pamiętać, że łzy przy rozstaniu nie są oznaką porażki ani dowodem na to, że przedszkole jest złym miejscem. Są naturalną reakcją na rozstanie z kimś, kogo dziecko kocha najbardziej na świecie. Tym, co wspiera dziecko, jest spokojny i pewny rodzic, który przygotowuje je do zmian, dotrzymuje słowa i daje przestrzeń na przeżywanie emocji. Proces adaptacji sprawia, że z każdym kolejnym dniem przedszkole staje się coraz bardziej znajome, a rozstania coraz krótsze i łatwiejsze. Jeśli jednak mimo upływu czasu silny lęk przed rozstaniem utrzymuje się lub wyraźnie utrudnia dziecku codzienne funkcjonowanie, warto poszukać wsparcia specjalisty.

Zaufali nam rodzice i eksperci

Co mówią o DreamBeaver?

Opowiadania poruszają kwestie, o których potem rozmawiam z synem. Często sam zaczyna rozmowę i o coś dopytuje. DreamBeaver to świetne narzędzie do rozwoju naszej relacji.

Ewelina J..

Ewelina

Mama Jasia i Józka

Bajki DreamBeaver w przystępny i angażujący sposób pomagają rozmawiać o emocjach, poczuciu własnej wartości, relacjach rodzinnych i rówieśniczych oraz kształtować pozytywne nawyki.

Magdalena Knap.

Magdalena Knap

Psycholog dziecięcy

To dopiero początek - w aplikacji czeka więcej

DreamBeaver to eksperckie artykuły od psychologów dziecięcych, bajki wspierające rozwój emocjonalny i gotowe wskazówki na codzienne wyzwania.

Pobierz aplikację i korzystaj przez 14 dni za darmo — bez ograniczeń, bez zobowiązań.

Wypróbuj bez ryzyka

14 dni za darmo, pełen dostęp, bez zobowiązań.

Pobierz z App StorePobierz z Google Play

14 dni za darmo